Wasze historie

Forum do przeróżnych rozmów. :)
Posty: 45 Strona 5 z 5

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » czwartek 03 paź 2019, 17:21
środa 02 paź 2019, 22:48zandam pisze:
lubię Taniguchiego, Kaoru Mori czy Shinkaia.
Prace całej trójki są mi znane, przynajmniej ze słyszenia - mam ich tomiki na półce, ale wciąż brak czasu by po nie sięgnąć. Muszę w końcu nadrobić, bo to naprawdę dobrzy autorzy. Filmy Shinkaia są świetne, choć nie nazwał bym go następcą Miyazakiego. Zupełnie inny styl i tematyka.
środa 02 paź 2019, 22:48zandam pisze:
chociaż akurat Wotakoi i "Nasz cud" to świetne tytuły
A jak z "Czy chcesz zostać starą panną" od Hanami? Niby jednotomówka, ale zawsze coś. Kupiłem ją na zeszłorocznym MFGiK, ale znowu, nie miałem kiedy przeczytać >D
środa 02 paź 2019, 22:48zandam pisze:
najwięcej tomów mam od JPFu (...) najwięcej tytułów od Waneko (23)
Do niedawna miałem dokładnie tak samo. OD JPFu zbierałem stosunkowo mało serii, ale długich (DB, FMA, SE), a u Waneko wciąż wpadały JW i nabijały ilość tytułów. Jednak ostatnio Kotki zaczęły triumfować w obu kategoriach (pod względem ilości tomów minimalnie, ale zawsze). Stódio u mnie też ma tendencję zwyżkową - jednego tytułu brakuje mu do JPFu. Tomów na razie tylko połowa, co u konkurencji, ale to się zmieni, bo wziąłem od nich kilka długich on-goingów (Yona, Natsume, Grzechy).
czwartek 03 paź 2019, 09:19Sebek pisze:
No, ale jesli chodzi o polskie wydanictwa, to bylo tak tylko na poczatku.
JG. Może nie oficjalnie, ale z kilku serii się po cichu wycofali lub przeciągają je w nieskończoność. Oczywiście mówią, że to wina "złej japonii", ale kilka tytułów nie doczeka się finału, lub to mało prawdopodobne. Nie znam szczegółów, bo naszczęście nie dotknęło to serii które zbieram. Choć Yenoty i Haganai zaliczyły chyba roczną posuchę tomikową.
czwartek 03 paź 2019, 09:19Sebek pisze:
Co miesiac wydaje pewna kwote na mangi. W nastepnym miesiacu wydam z 400-500zl ze wzgledu na Black Friday.
Z ciekawości, jaka to kwota? Mi ze statystyk wychodzi, że średnio wydaję w ciągu miesiąca właśnie to 500zł. Kiedy są konwenty, czy większe promo, to dobijam do 1000, za to w pozostałe miechy jest bardziej ubogo.

zandam

Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 10 cze 2019, 20:35

Post autor: zandam » czwartek 03 paź 2019, 21:38
Sebek pisze:
A ja dopiero bede go poznawal. "Punpuna" kupilem w ciemno, wlasnie te w twardej oprawie, bo gdzie by nie czytac, kazdy go poleca, jak i samego autora, ale jak widac, nie kazdy ma ochote na pesymizm.
Lubię dramaty, ale - jak to mój znajomy ostatnio napisał - "to jedna z tych historii, po których gdy myślisz, że ostatni impakt smutku przestał się pogłębiać, to nagle każda z łez na policzku zaczyna mieć swoje własne łzy." Gdybym miała bardziej melancholijną osobowość, z pewnością byłabym zachwycona tym tytułem. :)
Sebek pisze:
Dwa dosc dlugie tytuly, mowie tu o josei, to jeszcze nie jest az taka tragedia,
Wotakoi ma tylko 6. tomów, ciężko to nazwać długim tytułem. :)
Sebek pisze:
bo takich ostrzejszych tytulow, jak "Dead Tube", czy "Koroshiya 1" nie ma wogole
Ugh, zobaczyłam i już nie odwidzę. ;-) A co do tych tytułów, to kto wie. Co kilka lat pojawiają się nowi wydawcy i zaczynają swoją działalność od nieszablonowych tytułów, może któryś zacznie od czegoś podobnego.
Sebek pisze:
Waneko i Studio JG wydaja co miesiac duzo i to cieszy, bo w koncu nie kazdy chce miec kazda serie. A tak to przynajmniej jest jakis balans. Te dwa wydawnictwa maja duzo slotow i co jakis czas koncza wydawanie serii, po nich wskakuja inne i interes sie kreci, a z kazdym skonczonym tytulem, wzrasta oczekiwanie na nowa serie, czy tez tytul, bo byc moze ten okaze sie dla nas atrakcyjny.
Na zapowiedzi Waneko to już od dawna nie czekam. Ostatnią, którą trafili w moje gusta (nie licząc tych urodzinowych), był Mononokean w 2016 roku... JPF ma stagnację, a od SJG praktycznie niczego nie brałam oprócz niektórych wydań z serii "Exclusive". W tym roku było lepiej, ale i tak 2 z 3 serii, które od nich kupuję (SJG), to zdublowane wydania moich angielskich tomów. W tym roku akurat bardziej doceniłam zapowiedzi od Kotori (Atelier, Punpun) i Dango (Lew).
Sebek pisze:
Niektorzy narzekaja na dobor tytulow, ale nawet i te mniej znane moga kryc cos fajnego, atrakcyjnego dla potencjalnego czytelnika. W koncu nie kazda seria, czy tez tytul ma adaptacje, prawda? Ja tam lubie takie mniej znane tytuly, bo jesli chodzi o filmy, to czesto trafialem na bardzo fajne pozycje. Po prostu czasami wydawca nie ma sporego zaplecza finansowego na promocje, dlatego cenie sobie taka a nie inna polityke Waneko.
Ale Waneko to wydawnictwo typowo komercyjne. Większość ich tytułów skierowana jest do nastolatków i są to tytuły schematyczne. W zeszłym roku eksperymentowali ze słabymi, mało znanymi młodzieżówkami i nie są zadowoleni z rezultatów, więc w tym wrócili na swoją poprzednią ścieżkę wyborów - tytuły z anime, dramami albo filmami (najlepiej dostępne na Netlixie). Dlatego od mniej więcej 3. lat nie trafiają w moje gusta i nie spodziewam się od nich niczego ciekawego.

Też lubię mniej znane tytuły i prawie żaden z nich nie ma anime (zresztą, prócz Haikyuu, nie oglądam anime i nie interesuje mnie te medium), dlatego ich szanse na wydanie są przeważnie bardzo małe. :(
Sebek pisze:
Hanami dopiero co zapowiadalo tytul od tworcow "Samotnego wielka i szczeniecia". Jesli lubisz tematy samurajskie, powinnas wpisac ten tytul na liste.
Nie przepadam za mangami samurajskimi. Tylko "Vagabond" przypadł mi do gustu, w pozostałych przypadkach szybko je porzucałam.
Sebek pisze:
Moze nie horrory, ale "Punpun" wywolal u Ciebie nieprzyjemne uczucie ;)
Co prawda, to prawda. :)
Sebek pisze:
Jesli nie znasz, daj szanse i zgadnij kto wydal. Oczywiscie JPF :)
Znam całą ofertę JPFu i innych wydawnictw, a Uzumakiego sprawdzałam, jak go zapowiadali lata temu i nie przypadł mi do gustu. Zresztą, tak samo było z "Another", które wszyscy polecali, a na mnie nie zrobiło wrażenia. :) Za to "Hideout" ma bardzo szczegółową kreskę i przypomina mi - jeśli chodzi o klimat - moje ulubione horrory. Lubię tytuły tego autora, ale jak na razie nikt ich nie wydaje. >D
Alexandrus888 pisze:
Filmy Shinkaia są świetne, choć nie nazwał bym go następcą Miyazakiego. Zupełnie inny styl i tematyka.
Masz rację, dlatego nawet nie próbuję ich porównywać. Lubię każdego z nich na swój własny sposób.
Alexandrus888 pisze:
A jak z "Czy chcesz zostać starą panną" od Hanami? Niby jednotomówka, ale zawsze coś. Kupiłem ją na zeszłorocznym MFGiK, ale znowu, nie miałem kiedy przeczytać >D
Hmm, to nie jest zły tytuł, ale nie jest też wybitny - ot, taki średniak. Historie są interesujące (życiowe) i z tego, co pamiętam, to zostały stworzone na podstawie jakiejś książki, ale tłumaczenie/korekta jak zwykle zawiodła, więc nie obyło się bez błędów, które uprzykrzają lekturę. Poczekaj jeszcze kilka lat i jeśli nie przypadnie ci do gustu, to po wyczerpaniu nakładu, przynajmniej na niej zarobisz. :)
Alexandrus888 pisze:
Tomów na razie tylko połowa, co u konkurencji, ale to się zmieni, bo wziąłem od nich kilka długich on-goingów (Yona, Natsume,
Myślę, że w dłuższej perspektywie SJG obejmie u ciebie prowadzenie. Natsume też zbierałam, tyle że po angielsku. Jak przeczytałam wypowiedzi autorki, zobaczyłam, jak dobrze się sprzedaje w Jp i przeanalizowałam fabułę w poszczególnych tomach, to doszłam do wniosku, że autorka będzie to do śmierci tworzyć. Yona pewnie dobije ok. 40 tomów, więc krótka też nie będzie. :)

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » piątek 04 paź 2019, 09:15
czwartek 03 paź 2019, 17:21Alexandrus888 pisze:
czwartek 03 paź 2019, 09:19Sebek pisze:
No, ale jesli chodzi o polskie wydawnictwa, to bylo tak tylko na poczatku.
JG. Może nie oficjalnie, ale z kilku serii się po cichu wycofali lub przeciągają je w nieskończoność. Oczywiście mówią, że to wina "złej japonii", ale kilka tytułów nie doczeka się finału, lub to mało prawdopodobne. Nie znam szczegółów, bo naszczęście nie dotknęło to serii które zbieram. Choć Yenoty i Haganai zaliczyły chyba roczną posuchę tomikową.
Cos tam zapowiedzieli, ze otrzymaja ostatnie trzy tomy jakiejs serii, wiec jakas znowu bedzie dokonczona. Chyba chodzi wlasnie o te "Yenoty".
czwartek 03 paź 2019, 09:19Sebek pisze:
Co miesiac wydaje pewna kwote na mangi. W nastepnym miesiacu wydam z 400-500zl ze wzgledu na Black Friday.
Z ciekawości, jaka to kwota? Mi ze statystyk wychodzi, że średnio wydaję w ciągu miesiąca właśnie to 500zł. Kiedy są konwenty, czy większe promo, to dobijam do 1000, za to w pozostałe miechy jest bardziej ubogo.
[/quote]
500 miesiecznie to sporo. Ja tyle nie wydaje. Od mojej krotkich zakupow mangowych wydaje od 150-350zl. Teraz na BF troche poszaleje :D
czwartek 03 paź 2019, 21:38zandam pisze:
Lubię dramaty, ale - jak to mój znajomy ostatnio napisał - "to jedna z tych historii, po których gdy myślisz, że ostatni impakt smutku przestał się pogłębiać, to nagle każda z łez na policzku zaczyna mieć swoje własne łzy." Gdybym miała bardziej melancholijną osobowość, z pewnością byłabym zachwycona tym tytułem. :)
Fajnie opisane. Poza tym i takie serie powinny byc popularne, bo mysle, ze kazdy typ emocji powinnismy przezywac. Lepiej, zeby to bylo z bohaterami mangowych, czy tez powiesciowych historii, niz w zyciu.
Sebek pisze:
Dwa dosc dlugie tytuly, mowie tu o josei, to jeszcze nie jest az taka tragedia,
Wotakoi ma tylko 6. tomów, ciężko to nazwać długim tytułem. :)[/quote]
"Watakoi" ma juz 7 tomow i to jeszcze nie zaknieta seria ;) Takze nie ma co marudzic :D, ale jak Studio JG dogoni Japonie, moze zapowiedza jakas nastepna serie josei ;)
Sebek pisze:
bo takich ostrzejszych tytulow, jak "Dead Tube", czy "Koroshiya 1" nie ma wogole
Ugh, zobaczyłam i już nie odwidzę. ;-) A co do tych tytułów, to kto wie. Co kilka lat pojawiają się nowi wydawcy i zaczynają swoją działalność od nieszablonowych tytułów, może któryś zacznie od czegoś podobnego.[/quote]
A moze ktorys z tych istniejacych sie porwie na ktorys z tych tytulow. Moze Studio JG...
Sebek pisze:
Waneko i Studio JG wydaja co miesiac duzo i to cieszy, bo w koncu nie kazdy chce miec kazda serie. A tak to przynajmniej jest jakis balans. Te dwa wydawnictwa maja duzo slotow i co jakis czas koncza wydawanie serii, po nich wskakuja inne i interes sie kreci, a z kazdym skonczonym tytulem, wzrasta oczekiwanie na nowa serie, czy tez tytul, bo byc moze ten okaze sie dla nas atrakcyjny.
Na zapowiedzi Waneko to już od dawna nie czekam. Ostatnią, którą trafili w moje gusta (nie licząc tych urodzinowych), był Mononokean w 2016 roku... JPF ma stagnację, a od SJG praktycznie niczego nie brałam oprócz niektórych wydań z serii "Exclusive". W tym roku było lepiej, ale i tak 2 z 3 serii, które od nich kupuję (SJG), to zdublowane wydania moich angielskich tomów. W tym roku akurat bardziej doceniłam zapowiedzi od Kotori (Atelier, Punpun) i Dango (Lew).[/quote]
To faktycznie masz z nimi kiepsko, ale te ostatnio zapowiedziane jednotomowki... Ta ostatnia wydawala sie byc wprost dla Ciebie. Mysle, ze JPF zapowie cos w przyszlym roku. Poki co sa zawaleni tytulami.
Sebek pisze:
Niektorzy narzekaja na dobor tytulow, ale nawet i te mniej znane moga kryc cos fajnego, atrakcyjnego dla potencjalnego czytelnika. W koncu nie kazda seria, czy tez tytul ma adaptacje, prawda? Ja tam lubie takie mniej znane tytuly, bo jesli chodzi o filmy, to czesto trafialem na bardzo fajne pozycje. Po prostu czasami wydawca nie ma sporego zaplecza finansowego na promocje, dlatego cenie sobie taka a nie inna polityke Waneko.
Ale Waneko to wydawnictwo typowo komercyjne. Większość ich tytułów skierowana jest do nastolatków i są to tytuły schematyczne. W zeszłym roku eksperymentowali ze słabymi, mało znanymi młodzieżówkami i nie są zadowoleni z rezultatów, więc w tym wrócili na swoją poprzednią ścieżkę wyborów - tytuły z anime, dramami albo filmami (najlepiej dostępne na Netlixie). Dlatego od mniej więcej 3. lat nie trafiają w moje gusta i nie spodziewam się od nich niczego ciekawego.[/quote]
Praktycznie wszystkie wydawnictwa powstaly po to, aby zarabiac ;) Jedni zarabiaja mniej, inni wiecej. Dzieki tym hitom sprzedazowym, moga pozwolic sobie na wydanie czegos mniej popularnego, i tak tez robia. Mysle, ze Waneko za jakis czas czyms Cie zaskoczy. Co wiecej, jestem tego niemalze pewny. Uszy do gory!
Sebek pisze:
Hanami dopiero co zapowiadalo tytul od tworcow "Samotnego wielka i szczeniecia". Jesli lubisz tematy samurajskie, powinnas wpisac ten tytul na liste.
Nie przepadam za mangami samurajskimi. Tylko "Vagabond" przypadł mi do gustu, w pozostałych przypadkach szybko je porzucałam.[/quote]
Szkoda, ale to normalne, ze nie kazdy tytul, czy tez gatunek, jest dla kazdego. Ten nowy tytyl od Hanami jest nieco "starszy", wiec szanse, ze przypadnie Ci do gustu, sa bardzo nikle ;) Z Hanami jestes "bezpieczna" na jakies 2 lata.
Sebek pisze:
Jesli nie znasz, daj szanse i zgadnij kto wydal. Oczywiscie JPF :)
Znam całą ofertę JPFu i innych wydawnictw, a Uzumakiego sprawdzałam, jak go zapowiadali lata temu i nie przypadł mi do gustu. Zresztą, tak samo było z "Another", które wszyscy polecali, a na mnie nie zrobiło wrażenia. :) Za to "Hideout" ma bardzo szczegółową kreskę i przypomina mi - jeśli chodzi o klimat - moje ulubione horrory. Lubię tytuły tego autora, ale jak na razie nikt ich nie wydaje. >D[/quote]
Szkoda, ze "Uzumaki" nie trafil w Twoj gust, no ale trudno. "Another" kupilem jakis czas temu i za kilka miesiecy powinienem go sprawdzic. A sprawdzalas "Judge" i "Doubt"? Te serie tez bardzo zachwalali. "Hideout" mam w koszyku i czeka na obnizke :D Czasami trzeba dlugo czekac, aby wydawcy zobaczyli, czy dany autor bedzie popularny, czy tez nie. Moze za jakis czas JPF zapowie cos nowego tego tworcy.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » piątek 04 paź 2019, 17:42
piątek 04 paź 2019, 09:15Sebek pisze:
500 miesiecznie to sporo. Ja tyle nie wydaje.
Posiedzisz trochę w fandomie to zaczniesz :twisted:

zandam

Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 10 cze 2019, 20:35

Post autor: zandam » piątek 04 paź 2019, 20:59
Sebek pisze:
Cos tam zapowiedzieli, ze otrzymaja ostatnie trzy tomy jakiejs serii, wiec jakas znowu bedzie dokonczona. Chyba chodzi wlasnie o te "Yenoty".
Żeby tylko... takich tytułów jest dużo więcej. Choćby z Zakuro było tak, że do dzisiaj nie podali prawdziwego powodu porzucenia tego tytułu. Przez lata powtarzali, że JP nie wysłała im papierów; wydawca japoński nie odpowiada i że robią wszystko, by wydać ostatnie dwa tomy... taaa, prawdy dowiedziałam się od koleżanki, która ma z nimi dobry kontakt, po 3 latach ciągłego zwodzenia - pośrednik padł i nie opłaca im się kupować nowej licencji na dwa ostatnie tomy...
Sebek pisze:
ale jak Studio JG dogoni Japonie, moze zapowiedza jakas nastepna serie josei ;)
Wątpię. SJG to już pięć lat temu mi obiecało joseia (a raczej powinnam rzec: ich szef [kiedyś był bardzo aktywny na forum Waneko]); obiecując tak co roku. Wotakoi to wyjątek od reguły, a nie reguła wyjątku. :P
Sebek pisze:
A moze ktorys z tych istniejacych sie porwie na ktorys z tych tytulow. Moze Studio JG...
SJG nie wydaje takich tytułów. Nawet jak zapowiadali te swoje delikatne ecchi, to od razu stworzyli osobny cykl wydawniczy pod zupełnie inną nazwą, byleby tylko ktoś tego nie kojarzył z ich główną linią wydawniczą. >D

Kiedyś bym ci powiedziała, że największe szanse są u JPFu (bo wydawali "Crying Freemana" itp.), ale teraz już sama nie wiem. Nawet w USA jest z tym ciężko.
Sebek pisze:
To faktycznie masz z nimi kiepsko, ale te ostatnio zapowiedziane jednotomowki... Ta ostatnia wydawala sie byc wprost dla Ciebie.
A tu cię zdziwię, bo ta pierwsza mnie najbardziej zainteresowała. :) Kiedyś pewnie kupiłabym też tą ostatnią, ale po przeczytaniu "Chcę zjeść twoją trzustkę", w szczególności kiczowatej końcówki, nabawiłam się traumy w stosunku do takich tytułów - z góry zakładam, że koniec będzie kiczowaty, bądź autor nie podejdzie do tego tematu na poważnie.
Sebek pisze:
Mysle, ze JPF zapowie cos w przyszlym roku. Poki co sa zawaleni tytulami.
Oni nie są zawaleni tytułami, tylko od kilku lat cierpią na stałe opóźnienia, mimo zatrudnienia większej ilości ludzi do pomocy...
Sebek pisze:
Mysle, ze Waneko za jakis czas czyms Cie zaskoczy. Co wiecej, jestem tego niemalze pewny. Uszy do gory!
Doceniam twój optymizm, ale akurat oni niczym mnie już nie zaskoczą. Śledzę ich prawie od początku i po prostu wiem, czego mogę się od nich spodziewać. :) Dla nich tym "czymś mniej popularnym" jest Tezuka. Co roku wydają jakiś tego tytuł. Sęk w tym, że ja nie przepadam za tym autorem. :P ;)
Sebek pisze:
Ten nowy tytyl od Hanami jest nieco "starszy", wiec szanse, ze przypadnie Ci do gustu, sa bardzo nikle ;)
Wiek mang w moim przypadku nie ma znaczenia. :) Po prostu - po wielu latach wręcz nadmiernego zainteresowania historią i kulturą Japonii - teraz odczuwam do takich typowo japońskich tytułów niechęć. A co do starszych mang, to polecam ci "Srebrny trójkąt" Moto Hagio. Nie jest to łatwy w odbiorze tytuł (zawiła fabuła), ale historia jest naprawdę interesująca. :)
Sebek pisze:
A sprawdzalas "Judge" i "Doubt"?
Kupowałam "Doubt". Pomysł ciekawy, ale wykonanie już niekoniecznie. Zakończenie - z tego, co pamiętam - było bezsensowne i popsuło ogólną ocenę. Ale rzeczywiście ma sporo fanów.

Po "Hideout" wyszedł jeszcze "Green Blood" od tego samego autora. Dopiero potem nastała cisza. ;)
Alexandrus888 pisze:
Posiedzisz trochę w fandomie to zaczniesz :twisted:
Dokładnie. I żeby tylko na takiej kwocie się kończyło. ;)
Posty: 45 Strona 5 z 5
kuchnie na wymiar kraków