Wasze historie

Forum do przeróżnych rozmów. :)
Posty: 45 Strona 3 z 5

Martyna

Administrator
Posty: 21
Rejestracja: sobota 08 cze 2019, 10:04

Post autor: Martyna » niedziela 29 wrz 2019, 19:27
niedziela 29 wrz 2019, 12:00Martyna pisze:
"Najlepsza na świecie" jest z Kodanshy. Nie wiem, dlaczego Kotori miało z nimi problemy
Nie mieli. Właśnie Kodansha dała bez problemu. To było inne wydawnictwo. Kotori nie podało jakie.

Teraz jestem ciekawa... Aż podpytam kiedyś.
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
Tak tez myslalem, ze informacje zwiazane z niechecia do wydawnictw, ktore wydawaly BL, moga byc mrzonkami.
No właśnie nie mrzonki. Zacytuję wiadomość z forum Waneko:
Pomysł wydania „Najlepszej na świecie” narodził się na Targach Książki we Frankfurcie półtora roku temu. Jeden z japońskich wydawców zarzucił nam, że do tej pory nie wydaliśmy „żadnego normalnego komiksu” i że możemy wrócić, kiedy będziemy mieli w portfolio „normalne tytuły” (czyli w domyśle inne niż boys love). Przekopaliśmy się więc przez cały wielki katalog, żeby wybrać tytuł niesztampowy, zaskakujący, nieboyslovowy, ale zdecydowanie odbiegający od „normalności”. „Najlepsza na świecie” jest kwintesencją tego wszystkiego. Mieliśmy świetną zabawę przy pracy nad tym komiksem i głęboko wierzymy, że Wy również będziecie się znakomicie bawić przy jego lekturze. To połączenie komedii, parodii i przygody doprawione szczyptą nostalgii.
Tutaj nie jestem w stanie potwierdzić. Nigdy takiego problemu nie miałyśmy.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » niedziela 29 wrz 2019, 19:32
To dobrze, że żaden wydawca nie był do was uprzedzony! Cieszy mnie to.

Martyna

Administrator
Posty: 21
Rejestracja: sobota 08 cze 2019, 10:04

Post autor: Martyna » niedziela 29 wrz 2019, 19:35
niedziela 29 wrz 2019, 19:32Alexandrus888 pisze:
To dobrze, że żaden wydawca nie był do was uprzedzony! Cieszy mnie to.
Na szczęście, oby to się nie zmieniło. :D

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » niedziela 29 wrz 2019, 20:23
niedziela 29 wrz 2019, 19:35Martyna pisze:
niedziela 29 wrz 2019, 19:32Alexandrus888 pisze:
To dobrze, że żaden wydawca nie był do was uprzedzony! Cieszy mnie to.
Na szczęście, oby to się nie zmieniło. :D
Nie zmieni sie, bo mimo potkniec nie dajecie sie, i zapowiadacie ciagle poszerzanie katalogu i celowanie w rozne gusta! Cieszy mnie, ze nie przekreslacie z gory inne podgatunki, niz te obecnie dostepne na polkach sklepowych ;)

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
wydawca, ktory nie chcial negocjowac bedzie liczyl straty.
Nie oszukójmy się nie będą to duże straty. Jesteśmy małym rynkiem.
Rynkiem, ktory caly czas sie rozwija i rosnie :) To tak, jak z posadzeniem drzewa. W pierwszych latach drzewko sobie rosnie, jesli je podlewasz, pielegnujesz. Kiedys, byl tylko JPF, a kolejnych latach dolaczli nastepni. W ostatnich lata powstalo kilka mangowych wydawnictw. Przetrwaly dwa, znalazly swoja nisze. Kultura mangowa w Polsce rosnie i ma sie dobrze. Nawet i te mniejsze panstwa maja szanse rozwoju i sa podatne na nowe rzeczy.
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
Szkoda, ale mowi sie trudno.
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Wielka szkoda. Mieli fajne tytuły. Dobrze, że udało mi się dorwać Eden w całkiem niezłej cenie. Z drógiej strony fajnie, że wrócili do Usagiego w wydaniu od Dark House. Do pierwszych tomów nie będących w kolekcji DH też już zdobyli licencię, więc będzie komplecik.
Bede musial sprawdzic Usagiego. Moze mi przypasuje, zwlaszcza, ze kolekcja ma zostac wzbogacona o te brakujace tomy.
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
Ktorych wydawnictw zalujesz? Ktore wydawnictwo z tych juz nieistniejacych wydawalo na poziomie?
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Rozpaczam po Okami. Wydawali zbiorczo Chrono Chrusade, którą to serię bardzo chciałem przeczytać. A tylko 1 tom 2w1 wyszedł. No i Spiryt Circle. Manga mi wcześniej zupełnie nie znana, a zakochałem się od pierwszego wejrzenia. No nic, trzeba będzie kupić angielską edycje. Zbierałem też Radianta (całkiem fajny shounen) i Zgubne uczucia (jeszcze nie przeczytałem). Mało się orientuje w nieistniejących wydawnictwach, bo te większe które popadały, jak Tajga, czy Ringo Ame zniknęły z rynku na długo przed moim pojawieniem się w fandomie. Te które zginęły śmiercią naturalną już za mojej bytności były małe i na koncie miały pojedyncze tomy. No, oprócz Yume, ale od nich oprócz hentaiców (kiepsko wydanych, rastry zupełnie rozwalone, spady duże) mam tylko Grimms Mangę. Taka wariacja na temat bajek braci Grimm, lubię takie klimaty.
Ja tak jak i Ty, dolaczylem za pozno, aby byc swiadkiem upadku tych dwoch, czy trzech nowych wydawnictw. Chcieli dolaczyc w dosc kiepskim czasie. Lata 2011-2014 byly dosc kiepskie, ale nie dla kazdego, bo Dango i Kotori dolaczyly w tym samym czasie, wiec co moglo byc powodem ich upadku? "Chrno Crusade" wydawalo sie pozadanym tytulem w Polsce, ale jednak nie wyszlo. Do tego to wydawnictwo mialo osobe, ktora pracowala wczesniej w Waneko, ale jednak cos "nie zagralo".
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
ale takie Hanami czasami wydaje dwa tomy w ciagu roku?
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Nigdy nie liczyłem, ale chyba więcej + są to wydania często 2w1. No i mają też inne strony działalności, więc mogą sobie pozwolić na taki model sprzedaży. I bardzo dobrze, bo mają naprawdę fajne tytuły dla dojrzałego odbiorcy. W moich statystykach to właśnie to wydawnictwo ma najlepszą średnią ocen - 8,27/10.
Tak, przypadek Hanami jest ciekawy i sam mam na liscie kilka ich pozycji. Dwie juz kupilem. Pojedyncze tomy, a ich nowa zapowiedz mnie ucieszyla. Uwielbiam te samurajskie klimaty, a "Samotny wilk i szczenie" to klasyka, ktora powinno sie znac. Mandragora niestety padla i nie dokonczyla tej serii, ale juz ktos na facebooku Hanami spytal o mozliwosc wznowienia tego tytulu i nie padlo "nie", wiec jestem dobrej mysli i ta ich nowa zapowiedz to jeden z moich priorytetow zakupowych!
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
Waneko i byc moze inni wydawcy, koncza tytul mimo niesatysfakcjonujacej sprzedazy.
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Akurat Waneko porzuciło kilka tytułów. Ale to stare czasy. JPF na wiele lat zawiesił też boginki i Dr. Slumpa i wczale nie było takie oczywiste, czy go skończą. Studio też chyba coś porzuciło. Nikt nie jest kryształowy.
Jak mowisz, stare czasy. Obecnie chyba zadne wydawnictwo nie pakuje sie w 20+ serie, ktora nie ma potencjalu, ale wiem, zaraz bedziesz chcial podawac wyjatki :) Dobrze jednak, ze wydawnictwa, mimo niesatysfakcjonujacej sprzedazy wydaja, chociaz w mniejszym nakladzie, tytul do konca. Ogromnie cieszy mnie mnogosc tytulow i roznorodnosc, na polskim rynku, ale nadal sa rzeczy, ktore warto by w Polsce sprobowac wydac.
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
Co to jest MM JPF'u?
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Mega Mangi. Tytuły klasyczne, stare i po prostu dobre, które normalnie nie mają szans na pojawienie się. są drukowane w niskim nakładzie na ich własnej maszynie. Zainteresuj się tymi tytułami, bo na prawdę warto.
A tak! Junji Ito!!!!! I jeszcze cos tam wyszlo. "Ryo. Zapach smierci" bardzo przypadlo mi do gustu i "Uzumaki" czeka na Black Friday :D Na pewno bede chcial skompletowac calego Ito i cos tam jeszcze na pewno wezme z tej zacnej serii.
sobota 28 wrz 2019, 10:10Sebek pisze:
Szkoda, ze te 3 tytuly od Waneko
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Jakie 3? Rocznicowe? Było ich więcej. A dororo jest regularną zapowiedzią.
Tak, wiem, ze "Dororo" bylo regularna zapowiedzia, a jeszcze tytuly jeszcze wydali na ich 20-lecie? Na 25-lecie tez cos fajnego planuja, jesli sluchales ich panelu z MFKiG. To swietna wiadomosc i tym razem bedzie cos, co bardziej trafi w moje gusta ;)
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
Tak tez myslalem, ze informacje zwiazane z niechecia do wydawnictw, ktore wydawaly BL, moga byc mrzonkami.
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
No właśnie nie mrzonki. Zacytuję wiadomość z forum Waneko:
Pomysł wydania „Najlepszej na świecie” narodził się na Targach Książki we Frankfurcie półtora roku temu. Jeden z japońskich wydawców zarzucił nam, że do tej pory nie wydaliśmy „żadnego normalnego komiksu” i że możemy wrócić, kiedy będziemy mieli w portfolio „normalne tytuły” (czyli w domyśle inne niż boys love). Przekopaliśmy się więc przez cały wielki katalog, żeby wybrać tytuł niesztampowy, zaskakujący, nieboyslovowy, ale zdecydowanie odbiegający od „normalności”. „Najlepsza na świecie” jest kwintesencją tego wszystkiego. Mieliśmy świetną zabawę przy pracy nad tym komiksem i głęboko wierzymy, że Wy również będziecie się znakomicie bawić przy jego lekturze. To połączenie komedii, parodii i przygody doprawione szczyptą nostalgii.
Dzieki za odszukanie tego info. Jednak dobrze, ze nie zamykaja furtki "na zawsze" i teraz spokojnie moga do nich wrocic :)
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
Mysle, ze problem z przesytem poki co bedzie trudny do ogarniecia, jesli chodzi o BL, bo wydawcy kupuja na "zas".
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Myślę, że nie ma problemu akurat z BL. Jest ich stosunkowo mało, a często są zapowiadane tylko dlatego, że są zazwyczaj jednotomowe. Prawdziwe schody to pozostałe tytuły. Ot, choćby Studio - Śnieżka i Yona, dwa długie shojo fantasy. Naprawdę się dziwie, że odważyli się na taki wewnętrzny pojedynek.
Fakt, BL, to wiekszosci jednostrzalowce, albo niezbyt dlugie tytuly, ale Kotori ma jeszcze jakas serie, ktora miala 10+ tomow. Byc moze ma jakas jeszcze jedna dluga serie. A taki kanibalizm tytulow, jak mowisz, to chyba malo przemyslany ruch wydawcy. Lepsza moim zdaniem jest roznorodnosc, no ale moze te shojo fantasy akurat mialo dobry okres i byly rozchwytywane?
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
Czyli, w momencie, kiedy my o tym rozmawiamy, oni maja juz szereg tytulow w posiadaniu
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Nie wydaje mi się. Raczej wszyscy ogłaszają na bieżąco. Ok, jest stódio które czekało rok z ogłoszeniem mangi Overlorda by nie gryźć się z ln od Kotori.
W sumie to fajne jest takie oglaszanie na bierzaco tytulow, ktore sie zakupilo. Chyba od kupna licencji poprzez tlumaczenie do wydania, chyba nie mija wiecej, jak 3 miesiace?
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
Dobrym pomyslem byloby wydanie czegos w tym podgatunku, ktorego jeszcze nie bylo.
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
mpregnant, omega verse... Nie, nie kuś losu...
Ale roznorodnosc jest bardziej niz wymagana. W koncu kazdy z nas nie wcina tego samego :P Kazdy z czytelnikow nie czyta ciagle tego samego, prawda? A takie male eksperymenty to cos fajnego.
niedziela 29 wrz 2019, 12:50Sebek pisze:
tzw. mangi bara
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Teraz ja nie wiem co to jest.
Bara cechuje sie inna kreska. Jest tak jakby zblizona do rzeczywistosci. W typowych mangach BL wystepuja i faceci po 40, w mandze bara dokladnie bys to odczul. Co ciekawe tego terminu tworcy tej odmiany mangi nie lubia. No i mangi bara glownie, czy tez tylko, tworza faceci. Jednym z najbardziej popularnych tworcow jest Gengoroh Tagame. Gosc potrafi byc bardzo okrutny dla swoich postaci. Jednak ostatnio tworzy tez zupelnie inne mangi, dla kazdego odbiorcy. Mysle, ze to tylko kwestia czasu, az Kotori, czy tez Dango, zdobeda sie na maly eksperyment z manga bara. Studio JW tez potrafi zaskakiwac. Takze to tylko kwestia czasu.
niedziela 29 wrz 2019, 13:52Martyna pisze:
niektórzy Klienci zapatrzeni w jednego wydawcę.
niedziela 29 wrz 2019, 19:03Alexandrus888 pisze:
Nigdy tego nie zrozumiem. Biorę wszystko co mnie interesuje nie zwracając większej uwagi który to wydawca. A nawet na koniec roku miło mi popatrzeć od kogo kupiłem więcej, kogo mniej, kto mnie miło zaskoczył. Różnorodność jest fajna.
Ja rowniez nie przyklejam sie do jednego wydawcy i probuje ich wszystkich po trochu. Otwieram strone jakiejs ksiegarni i wyszukuje interesujacych mnie pozycji. Naturalnie tych jest duzo, co cieszy, bo nigdy nie bede plakal, ze nie mam co czytac ;)

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Bede musial sprawdzic Usagiego. Moze mi przypasuje, zwlaszcza, ze kolekcja ma zostac wzbogacona o te brakujace tomy.
Powinien ci podpasować. W końcu to klimaty samurajskie. I z tego co słyszałem na nagraniu konferencji Egmontu to jest zakończony (?), nigdzie nie mogę znaleźć o tym info na sieci, ale koleś na samym końcu mówił, że nie widzi dodruków Armady w dwu wersjach wtdawniczych, tak jak Usagiego, bo rynek tego nie udźwignie, a w przypadku Usagiego to tylko jeden tom. Ale jak mówię - nic o tym nie mogę znaleźć w sieci. Może mają wtyki w rodzimym wydawnictwie.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Chcieli dolaczyc w dosc kiepskim czasie. Lata 2011-2014 byly dosc kiepskie
Myślę, że "kiepskie czasy" trwają do teraz i raczej się to nie polepszy, to co pisała nasza pani administrator - na rynku jest przesyt. Duże wydawnictwa dławią się własną nadprodukcją. A nowo powstałe maluchy nie mogą liczyć na topowe tytuły, bo są zbyt mikro. Nie dziwi więc wydawanie jednotomówek bl, bo może nie przynoszą kokosów, ale są stabilną inwestycją. No i zawsze lepiej dla klienta kupić jeden tom niż ryzykować z serią. Gdy masz do kupienia jednostrzałowca od świerzaka nie maż obawy, że padnie i cię zostawi z ręką w nocniku. Wydawnictwo buduje powoli swój budżet, renomę wśród wydawnictw japońskich i zaufanie polskiej klienteli.
Zauważ, że te wydawnictwa które przetrwały (Kotori, Dango) zaczynały właśnie tym schematem. Okami odpaliło z komiksami, których mangowcy nie czytają i Radiantem, manfrą, czyli komiksem francuskim, stylizowanym na mangę. To był dobry tytuł (nawet japonia go doceniła robiąc anime), ale dla polskiego czytelnika nic niezwykłego - ot kolejny battle shounen. Jest ich dużo. SE, DB, OP, Bleach, Naruto/Boruto, FT. A to tylko część. Do tego były problemy z licencją i chyba musieli tą serię porzucić. Nawet jak to nie z ich winy, to to źle rzutuje na renomę firmy. Potem wyskoczyli jak filip z konopi z starym tytułem 2w1 i dwoma no-name'ami... Raczej ryzykowna decyzja za którą beknęli.
Yume, które kiedyś z Kotori było jednym studiem (coś tam się pożarły właścicielki) było raczej wydawnictwem pasjonatów niż biznesmenów, w znaczeniu mieli chyba inne prace, a wydawnictwo to było tak na doczepkę. Patrząc na to to i tak długo ciągnęli.
Red Sun - pojawili się z nikond z manhuoł (które się gorzej sprzedają), do tego sportówką, w kolorze (czyli droższa), no i długą i niezakończoną. Trochę na plus działa, że mieli już dwa tomy wydrukowane, ale oba z błędem w tytule :roll:
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
ktos na facebooku Hanami spytal o mozliwosc wznowienia tego tytulu i nie padlo "nie"
Myślę, że z Szczenięciem jest jak z Trigun Maximum - wydawnictwo bardzo by chciało, ale nie może wtopić. Mogą pewnie przełknąć pewną stratę nawet, ale byleby nie było to dopłacanie to dla 3 osób na krzyż na całą Polskę. Ja jestem dobrej myśli co do obu tych tytułów. Nie wiedziałem z początku co począć z Porankiem, brać czy nie, ale koniec końców spróbuje. Przynajmniej z pierwszym tomem.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
chyba zadne wydawnictwo nie pakuje sie w 20+ serie, ktora nie ma potencjalu, ale wiem, zaraz bedziesz chcial podawac wyjatki :)
Bardzo chętnie, ale chyba nie muszę. To trochę inaczej. Zgadzam się, że nikt nie pakuje się w ŻADNĄ serię nie mającą potencjału, niezależnie czy ma 2 tomy czy 20. Inna sprawa, czy ten potencjał zostanie wykorzystany. Czasem sprzedaż leci na łeb, na szyje, mimo, że tytuł jest rewelacyjny (Nasz Cud, bardzo gorąco polecam), czy bije rekordy popularności (Kuroko).
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Dobrze jednak, ze wydawnictwa, mimo niesatysfakcjonujacej sprzedazy wydaja, chociaz w mniejszym nakladzie, tytul do konca.
Tu fajnie się spisuje model Waneko co do serii które są na wieloletnim zawieszeniu. Gdy pojawia się nowy tom, na który jest znikome zapotrzebowanie drukują go na żądanie z ilością równą preorderom + kilka sztuk na reklamacje, dla redakcji, etc. Pewnie mały nakład im się nie opłaca, a przecież preordery są w cenie okładkowej sprzed kilku lat, czyli sporo zaniżonej w stosunku do obecnej; i mały nakład zawsze wiąże się z większymi kosztami, ale jednak wydają.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
A tak! Junji Ito!!!!!
Ito to inna para kaloszy. Na początek w linii MM JPF wydał tylko Gyo i Uzumaki. I te tytuły siadły więc rozpoczął nową linię "Kolekcja Horrorów Junjiego Ito" która zbiera większość pozostałych prac autora (te nie zawarte też będą się starali wydać).
Wejdź na sklep wydawnictwa JPF - mangarden.pl . Tam wchodzisz w Mangi -> J. P. Fantastika. I masz odnośnik do Ito i oddzielny do MM. Polecam przejrzeć tytuły i wybrać co ci się spodoba, by kupić na świątecznej promocji. Wszystkie pozycje są ciekawe i warte uwagi. Ja najbardziej lubię Abarę, ale też nie przeczytałem jeszcze wszystkich.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
a jeszcze tytuly jeszcze wydali na ich 20-lecie?
CCS, MKR, Fruits basket, Opowieści o białej księżniczce, LN Kawaii Scotland, Ayako. Chyba nic nie pominąłem. Nie wiem czy planują coś na 25 rocznicę.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Byc moze ma jakas jeszcze jedna dluga serie.
Obstawiam, że zaczną jej szukać dopiero po dogonieniu/zakończeniu Złamanych skrzydeł, bo chyba o ten tytuł chodzi.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
ale moze te shojo fantasy akurat mialo dobry okres i byly rozchwytywane?
Obie to bardzo dobre serie (choć Śnieżka mnie wynudziła). Mają anime, są popularne i często porównywane. Waneko które ubiegało się o Yone ogłosiło ją z false startem byle tylko odciągnąć klientów od wcześniej zapowiedzianej przez Studio Śnieżki. Trochę się na tym przejechali, bo Japonia zagrała im na nosie i dała licencje JG. Dla mnie to ciężki szok, że zdecydowali się na coś takiego. Do tego też ogłosili w podobnym czasie Natsume, kolejne shoji fantasy, ale trochę z innymi założeniami (zamiast heroiny z wianuszkiem bishów mamy bisha z wianuszkiem yokai)
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Chyba od kupna licencji poprzez tlumaczenie do wydania, chyba nie mija wiecej, jak 3 miesiace?
Zależy co rozumiesz przez "kupno licencji". Czy wystąpienie o nią, dostanie draftu, właściwej licencji, opłacenie jej, czy dostanie materiałów. Praktyka jest taka, że jak w japonii wychodzi nowy tom dogonionej serii, to wydawnictwo składa na niego ofertę. I faktycznie po około 3 miesiącach formalności i pracy tłumaczeniowo-edycyjnej mamy polską premierę.
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Otwieram strone jakiejs ksiegarni
A powiedz, gdzie kupujesz?

zandam

Posty: 10
Rejestracja: poniedziałek 10 cze 2019, 20:35

Post autor: zandam » poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42
piątek 27 wrz 2019, 20:19Alexandrus888 pisze:
piątek 27 wrz 2019, 19:36Sebek pisze:
Egmont kiedys wydawalo mangi, teraz juz nie
Widać przestało się im opłacać. Uznali, że to rynek o za dużej konkurencji i większe zyski przyniesie im komiks superbohaterski.
Nie. Po prostu mieli tak słabe wydania, że nikt nie chciał ich kupować. Robili wszystko po najmniejszej linii oporu - pseudo kulawe tłumaczenie z niemieckiego, nie japońskiego; materiały też odkupowali od firmy matki z Niemiec (która też ma słabą jakość wydań), bo często zostawali nieusunięte, niemieckie onomatopeje. Ich najlepiej sprzedającym się tytułem, był "Miecz nieśmiertelnego" (najlepiej wydany tytuł od nich), dlatego ciągnęli go najdłużej, zwodząc fanów, że wydadzą go do końca. Wcale nie żałuję, że przestali wydawać mangi.

Żal mi tylko Tajgi, bo brali pod uwagę wszystkie opinie czytelników i pod koniec ich działalności, naprawdę nie miałam się do czego doczepiać.
Martyna pisze:
Jeśli natomiast chodzi o rynek w Polsce. Od zeszłego roku zaczął panować przesyt. Mang jest za dużo w ciągu miesiąca, a Klienci nie mają portfela bez dna. Ostatnio na forum Waneko (informacja przekazana przez jedną naszą Klientkę, co je czytuje), pojawiła się informacja od nich, że sami zaczęli zauważać, że ich własne tytuły są dla siebie konkurencją. I chwała im za to. Problem jednak polega na tym, że żaden większy wydawca nic z tym nie zrobi. A w końcu Klient zacznie wybierać to, na co go stać, a nie tylko to, co go interesuje. Przez co spadnie sprzedaż różnych tytułów z różnych wydawnictw.
Wydają kilkanaście tytułów skierowanych do tego samego grona czytelników, więc nie ma co się dziwić - nastoletnie portfele nie są bezdenne. Powiedziałabym, że taki klient wtedy kupuje tylko to, na czym mu naprawdę zależy, a nie to, co go wstępnie zainteresowało, ale nie w takim stopniu, by porzucić w zamian ulubioną serię.

JPF radzi sobie z tym problemem, wydając dodatkowe serie do swoich sztandarowych tytułów, które zawsze się sprzedawały i, jak widać, nadal sprzedają. Zresztą, patrząc na opinie, tą polityką przyciągnęli też osoby, które kiedyś te serie uwielbiały, ale w pewnym momencie przestały interesować się mangami.
Martyna pisze:
Nie za bardzo wiem, z czego to wynika (pomijając kwestie tłumaczeniowe i redakcyjne, o których czasem jest mowa).
Tłumaczenia, jakość wydań, edycja i type. Mam koleżankę, która zwraca bardzo dużą uwagę na edycję, type i tłumaczenia i właśnie dlatego nie kupuje żadnych wydań od Waneko/Hanami/Dango (niestety, zaczęła od waszego "Zakochanego we śnie", a z tego, co pamiętam, z jej dyskusji z innymi fankami na twitterze, to błędów tam było bez liku). Tak się zraziła, że nawet gdyby któreś z tych wydawnictw ogłosiło jej ulubiony tytuł, to i tak by go nie kupiła. Za to uwielbia Studio JG i ostatnio przepada za Kotori, więc od nich kupuje całkiem sporo mang.
Alexandrus888 pisze:
Ot, choćby Studio - Śnieżka i Yona, dwa długie shojo fantasy. Naprawdę się dziwie, że odważyli się na taki wewnętrzny pojedynek.
Po ruchu Waneko, raczej nie mieli wyboru, bo Yona zabrałaby im sporą część czytelników Śnieżki. Yona to był pewniak, jeśli chodzi o wyniki sprzedaży. Wszędzie sobie dobrze radzi i Polska nie stanowi żadnego wyjątku w tym kwestii . O Śnieżce tego powiedzieć nie można. Wprawdzie przewidzieli, że Natsume nie osiągnie zbyt dobrych wyników sprzedaży (sami o tym pisali na asku), ale Śnieżka w takim przypadku byłaby przykrą niespodzianką.
Sebek pisze:
Chcieli dolaczyc w dosc kiepskim czasie. Lata 2011-2014 byly dosc kiepskie, ale nie dla kazdego, bo Dango i Kotori dolaczyly w tym samym czasie, wiec co moglo byc powodem ich upadku?
Zły dobór tytułów. Zbyt stare i na dodatek długie serie (Taiga, Ringo Ame), słaba jakość wydań (część mangowa polskiego Egmontu), bardzo niszowe tytuły (Red Sun) i kwestie osobiste (Yumegari).
Sebek pisze:
Dobrze jednak, ze wydawnictwa, mimo niesatysfakcjonujacej sprzedazy wydaja, chociaz w mniejszym nakladzie, tytul do konca. Ogromnie cieszy mnie mnogosc tytulow i roznorodnosc, na polskim rynku, ale nadal sa rzeczy, ktore warto by w Polsce sprobowac wydac.
Opierając się na wypowiedzi Waneko, nie mogą sobie na to pozwolić, bo polski rynek jest zbyt mały, by nie brać pod uwagi głosu czytelników, a nikt nie byłby zadowolony, gdyby mu nagle przerwano jego ulubioną serię. Nie wspominając o tym, że w takim przypadku liczba osób, czekających z kupnem danego tytułu do wydania całości, diametralnie by wzrosła.

A co do "różnorodności", to nie, polski rynek nie jest różnorodny. Przeważają w nim shouneny i krwawe seineny z domieszką BL i shoujo. Jeśli nie jesteś żadną z tych grup docelowych, to zaczyna się kłopot. :)
Sebek pisze:
Chyba od kupna licencji poprzez tlumaczenie do wydania, chyba nie mija wiecej, jak 3 miesiace?
Nie zawsze. Licencję na "Fruits Basket" Waneko miało już kilka miesięcy wcześniej (wspominali o tym na asku).

Osobiście muszę wam powiedzieć, że zazdroszczę Wam tak pozytywnego podejścia do polskiego rynku mangi. Sama kupiłam swoją pierwszą mangę 18. lat temu, zaczęłam zbierać komiksy japońskie na poważnie 17. lat temu i rozczarowałam się nim po raz pierwszy 12. lat temu. porzuciłam wtedy mangę na kilka lat i wróciłam do niej tylko przez przypadek. Obecnie większość moich zakupów stanowią importy i gdyby nie one, pewnie historia znowu by się powtórzyła.

A co do tytułów, które warto kupić, to polecam Wam GTO (Waneko to kiedyś wydało) - świetna komedia, od 15. lat się przy niej świetnie bawię.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » poniedziałek 30 wrz 2019, 21:21
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
piątek 27 wrz 2019, 20:19Alexandrus888 pisze:
piątek 27 wrz 2019, 19:36Sebek pisze:
Egmont kiedys wydawalo mangi, teraz juz nie
Widać przestało się im opłacać. Uznali, że to rynek o za dużej konkurencji i większe zyski przyniesie im komiks superbohaterski.
Nie. Po prostu mieli tak słabe wydania, że nikt nie chciał ich kupować.
O kurde, nie wiedziałem. Ale też prawda, że mam od nich tylko Eden i Gundama, którego jeszcze nie przeczytałem. Z wydaniami komiksowymi też robią takie cyrki, czy traktują je poważniej?
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Żal mi tylko Tajgi, bo brali pod uwagę wszystkie opinie czytelników i pod koniec ich działalności, naprawdę nie miałam się do czego doczepiać.
Hmm, nic nie wiem o tym wydawnictwie. Dopiero co senneki podlinkował blog z statystykami polskiego rynku przez cały czas jego funkcjonowania, trzeba będzie się podszkolić :D
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Yona to był pewniak, jeśli chodzi o wyniki sprzedaży. (...) O Śnieżce tego powiedzieć nie można.
Tym bardziej dziwi, że nie zdecydowali się najpierw na Yone. + Musieli już prowadzić negocjacje z japonią o nią, bo inaczej Waneko by wydało koniec końców.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
bo polski rynek jest zbyt mały, by nie brać pod uwagi głosu czytelników
Czasem dobrze być małym rynkiem. Gdyby nie to pewnie już dawno by nam przerwano NC. Zawsze to jakiś plus.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Osobiście muszę wam powiedzieć, że zazdroszczę Wam tak pozytywnego podejścia do polskiego rynku mangi.
No, ja trafiłem już na rozwinięty i działający rynek z pewnymi standardami. Ty w nim uczestniczysz prawie od pieluszek. Właśnie, podziel się swoją historią! Jakie były twoje początki, wzloty i upadki?
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
A co do tytułów, które warto kupić, to polecam Wam GTO
Tylko strasznie trudno to dostać w sensownej cenie. Ja za swój komplet słono przepłaciłem, acz nie żałuję, to kawał dobrej mangi C:

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » wtorek 01 paź 2019, 11:23
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
poniedziałek 30 wrz 2019, 13:36Sebek pisze:
Bede musial sprawdzic Usagiego. Moze mi przypasuje, zwlaszcza, ze kolekcja ma zostac wzbogacona o te brakujace tomy.
Powinien ci podpasować. W końcu to klimaty samurajskie. I z tego co słyszałem na nagraniu konferencji Egmontu to jest zakończony (?), nigdzie nie mogę znaleźć o tym info na sieci, ale koleś na samym końcu mówił, że nie widzi dodruków Armady w dwu wersjach wtdawniczych, tak jak Usagiego, bo rynek tego nie udźwignie, a w przypadku Usagiego to tylko jeden tom. Ale jak mówię - nic o tym nie mogę znaleźć w sieci. Może mają wtyki w rodzimym wydawnictwie.

Zatem ktoregos pieknego dnia bede musial kupic ze dwa tomy. Wiem, ze tlumaczyl ten tytul Grzedowicz, ktorego lubie. Zobaczymy, jak spisal sie z tlumaczeniem.
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Myślę, że "kiepskie czasy" trwają do teraz i raczej się to nie polepszy, to co pisała nasza pani administrator - na rynku jest przesyt. Duże wydawnictwa dławią się własną nadprodukcją. A nowo powstałe maluchy nie mogą liczyć na topowe tytuły, bo są zbyt mikro. Nie dziwi więc wydawanie jednotomówek bl, bo może nie przynoszą kokosów, ale są stabilną inwestycją. No i zawsze lepiej dla klienta kupić jeden tom niż ryzykować z serią. Gdy masz do kupienia jednostrzałowca od świerzaka nie maż obawy, że padnie i cię zostawi z ręką w nocniku. Wydawnictwo buduje powoli swój budżet, renomę wśród wydawnictw japońskich i zaufanie polskiej klienteli.
Zauważ, że te wydawnictwa które przetrwały (Kotori, Dango) zaczynały właśnie tym schematem. Okami odpaliło z komiksami, których mangowcy nie czytają i Radiantem, manfrą, czyli komiksem francuskim, stylizowanym na mangę. To był dobry tytuł (nawet japonia go doceniła robiąc anime), ale dla polskiego czytelnika nic niezwykłego - ot kolejny battle shounen. Jest ich dużo. SE, DB, OP, Bleach, Naruto/Boruto, FT. A to tylko część. Do tego były problemy z licencją i chyba musieli tą serię porzucić. Nawet jak to nie z ich winy, to to źle rzutuje na renomę firmy. Potem wyskoczyli jak filip z konopi z starym tytułem 2w1 i dwoma no-name'ami... Raczej ryzykowna decyzja za którą beknęli.
Yume, które kiedyś z Kotori było jednym studiem (coś tam się pożarły właścicielki) było raczej wydawnictwem pasjonatów niż biznesmenów, w znaczeniu mieli chyba inne prace, a wydawnictwo to było tak na doczepkę. Patrząc na to to i tak długo ciągnęli.
Red Sun - pojawili się z nikond z manhuoł (które się gorzej sprzedają), do tego sportówką, w kolorze (czyli droższa), no i długą i niezakończoną. Trochę na plus działa, że mieli już dwa tomy wydrukowane, ale oba z błędem w tytule :roll:

Przesyt istnieje w seriach dla mlodziezy. Jesli chodzi o te dla dojrzalego odbiorce to mamy tu JPF, Hanami. Od czasu do czasu Kotori cos wyda, ale Waneko glownie celuje w mlodziez, ale i ja tam cos dla siebie znajduje. Zauwaz, ile jest wydawnictw ksiazkowych. Jesli sprawdzilbys ich ilosc, to cyfra wywolala by zawrot glowy. Nie pada ich duzo, bo kazde znajduje swoich odbiorcow. Ilosc wydawanych w Polsce ksiazek jest ogromny. Owszem, wydawnictwa chcialyby sprzedawac tysiace, czy tez dziesiatki tysiecy swoich kopii, ale nadal funkcjonuja. Najwazniejsze to wydawac rozne rzeczy.
Byc moze problem Okami stanowil ten rozstrzal. No, ale teraz to juz po ptokach i nie ma co gdybac. Szkoda, ze padli. Tak samo, jak te inne wydawnictwa, bo od nadmiaru glowa nie boli. Kazdy by wpasowal sie w swoje nisze i kazdy bez problemu moglby funkcjonowac.

poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Myślę, że z Szczenięciem jest jak z Trigun Maximum - wydawnictwo bardzo by chciało, ale nie może wtopić. Mogą pewnie przełknąć pewną stratę nawet, ale byleby nie było to dopłacanie to dla 3 osób na krzyż na całą Polskę. Ja jestem dobrej myśli co do obu tych tytułów. Nie wiedziałem z początku co począć z Porankiem, brać czy nie, ale koniec końców spróbuje. Przynajmniej z pierwszym tomem.

Mysle, ze az tak zle nie bedzie. Mange od tworcow "Samotnego wilka..." wezme bez dwoch zdan. Przejrzalem pierwszy rozdzial i to jest cos, na co czekalem! "Trigun" niestety nie znajduje sie w sferze moich zainteresowan, ale bede trzymal kciuki za dobra sprzedaz. Niech wydadza wiecej starszych mang.
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Tu fajnie się spisuje model Waneko co do serii które są na wieloletnim zawieszeniu. Gdy pojawia się nowy tom, na który jest znikome zapotrzebowanie drukują go na żądanie z ilością równą preorderom + kilka sztuk na reklamacje, dla redakcji, etc. Pewnie mały nakład im się nie opłaca, a przecież preordery są w cenie okładkowej sprzed kilku lat, czyli sporo zaniżonej w stosunku do obecnej; i mały nakład zawsze wiąże się z większymi kosztami, ale jednak wydają.

Tyle, ze te zeszyty trzeba przetlumaczyc, musza przejsc przez redakcje, grafika itd, itd. Czyli trzeba wykonac te sama robote, co przy najlepiej sprzedajacym sie tytule. Jednak taka grudke trzeba przelknac, bo przerwanie serii moze sie ostro zemscic w przyszlosci. Trzeba doceniac takie gesty wydawnictw.
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Ito to inna para kaloszy. Na początek w linii MM JPF wydał tylko Gyo i Uzumaki. I te tytuły siadły więc rozpoczął nową linię "Kolekcja Horrorów Junjiego Ito" która zbiera większość pozostałych prac autora (te nie zawarte też będą się starali wydać).
Wejdź na sklep wydawnictwa JPF - mangarden.pl . Tam wchodzisz w Mangi -> J. P. Fantastika. I masz odnośnik do Ito i oddzielny do MM. Polecam przejrzeć tytuły i wybrać co ci się spodoba, by kupić na świątecznej promocji. Wszystkie pozycje są ciekawe i warte uwagi. Ja najbardziej lubię Abarę, ale też nie przeczytałem jeszcze wszystkich.

I chwali sie, ze wydaja Ito, jednak takich perelek jest wiecej i zapowiedzieli, ze na tym nie poprzestana! Mam od jakiegos czasu tam konto i naturalnie Black Friday bedzie dla mnie obfity :D Znajomy bardzo, ale to bardzo polecal mi "Uzumaki", ktory jest w koszyku i czeka na jakis rabat. Cos tam Ito jeszcze dobrzuce, zeby "Uzumaki" mialo towarzystwo ;)
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
CCS, MKR, Fruits basket, Opowieści o białej księżniczce, LN Kawaii Scotland, Ayako. Chyba nic nie pominąłem. Nie wiem czy planują coś na 25 rocznicę.

Jedynie te "Opowiesci o bialej ksiezniczce" przykuly moja uwage... ale moze na 25-lecie bedzie cos, co bardziej wpasuje sie w moje gusta. Mimo, ze te pozycje srednio mi przypasowaly, to ciesze sie z takich akcji, bo mysle, ze wiele czytelnikow ucieszyly te tytuly.
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Byc moze ma jakas jeszcze jedna dluga serie.
Obstawiam, że zaczną jej szukać dopiero po dogonieniu/zakończeniu Złamanych skrzydeł, bo chyba o ten tytuł chodzi.[/quote]
Nie tylko "Zlamane skrzydla", swoja droga i ten tytul sprawdze, ale i "Finder", ktorego wydali juz 8 tomow i seria nadal "otwarta", "Pocaluj jego, kolego" w tym miesiacu zostanie dokonczone (14 tomow!!!!), a i Zakochany tyran zostal dogoniony i jest juz wydawany na rowni z Japonia (11 tomow). Takze Kotori wydaje 4 dlugie serie. Mysle, ze Kotori ma juz cos, co wskoczy na miejsce "PJK".

poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Obie to bardzo dobre serie (choć Śnieżka mnie wynudziła). Mają anime, są popularne i często porównywane. Waneko które ubiegało się o Yone ogłosiło ją z false startem byle tylko odciągnąć klientów od wcześniej zapowiedzianej przez Studio Śnieżki. Trochę się na tym przejechali, bo Japonia zagrała im na nosie i dała licencje JG. Dla mnie to ciężki szok, że zdecydowali się na coś takiego. Do tego też ogłosili w podobnym czasie Natsume, kolejne shoji fantasy, ale trochę z innymi założeniami (zamiast heroiny z wianuszkiem bishów mamy bisha z wianuszkiem yokai)

Z tego co mowi zandam, to "Yona" to byl pewniak, takze nie mieli wyboru. Trzeba bylo przyklepac obie serie. Ja mysle, ze jednak JG przebilo oferte Waneko. Tylko teraz, jak mowisz, maja trzy podobne do siebie serie :) Jesli maja swoich odbiorcow, to w porzadku.
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
Zależy co rozumiesz przez "kupno licencji". Czy wystąpienie o nią, dostanie draftu, właściwej licencji, opłacenie jej, czy dostanie materiałów. Praktyka jest taka, że jak w japonii wychodzi nowy tom dogonionej serii, to wydawnictwo składa na niego ofertę. I faktycznie po około 3 miesiącach formalności i pracy tłumaczeniowo-edycyjnej mamy polską premierę.
Tak, chodzi mi co i w jakim czasie dzieje sie od momentu podpisaniu dokumentow i otrzymaniu skanow...
poniedziałek 30 wrz 2019, 19:16Alexandrus888 pisze:
A powiedz, gdzie kupujesz?
Kupuje w ksiegarni Waneko, ale juz mam swoje pierwsze zamowienie na mangastore za soba (tam kupuje mangi Kotori, glownie), mam tez konto na mangarden (chce wspierac JPF jak tylko moge i w BF, czy tez w swieta zamowie co nieco), niedawno zalozylem tez konto w sklepie Dango. Niedlugo kupie tam ze 3-4 mangi. Kupuje tez sporadycznie na arosie, gildii, nieprzeczytane.pl. Zalezy co kupuje w danym momencie.

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » wtorek 01 paź 2019, 11:41
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
piątek 27 wrz 2019, 20:19Alexandrus888 pisze:
piątek 27 wrz 2019, 19:36Sebek pisze:
Egmont kiedys wydawalo mangi, teraz juz nie
Widać przestało się im opłacać. Uznali, że to rynek o za dużej konkurencji i większe zyski przyniesie im komiks superbohaterski.
Nie. Po prostu mieli tak słabe wydania, że nikt nie chciał ich kupować. Robili wszystko po najmniejszej linii oporu - pseudo kulawe tłumaczenie z niemieckiego, nie japońskiego; materiały też odkupowali od firmy matki z Niemiec (która też ma słabą jakość wydań), bo często zostawali nieusunięte, niemieckie onomatopeje. Ich najlepiej sprzedającym się tytułem, był "Miecz nieśmiertelnego" (najlepiej wydany tytuł od nich), dlatego ciągnęli go najdłużej, zwodząc fanów, że wydadzą go do końca. Wcale nie żałuję, że przestali wydawać mangi.
Chyba az tak zle nie wychodzi im z komiksami, wiec szkoda, ze do mang nie wkladali serca. Chyba kazdy wie, ze najlepiej, jak tlumaczy sie z oryginalnego jezyka, w ktorym dana manga byla stworzona. Na przyklad powiesc "Battle Royale", ktora wyda Vesper, jest tlumaczona wlasnie z japonskiego, bo taki byl paragraf w licencji. Wielka szkoda, ze nie dokonczyli "Miecza niesmiertelnego", ale moze z czasem ktos to wznowi i wyda do konca.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Tłumaczenia, jakość wydań, edycja i type. Mam koleżankę, która zwraca bardzo dużą uwagę na edycję, type i tłumaczenia i właśnie dlatego nie kupuje żadnych wydań od Waneko/Hanami/Dango (niestety, zaczęła od waszego "Zakochanego we śnie", a z tego, co pamiętam, z jej dyskusji z innymi fankami na twitterze, to błędów tam było bez liku). Tak się zraziła, że nawet gdyby któreś z tych wydawnictw ogłosiło jej ulubiony tytuł, to i tak by go nie kupiła. Za to uwielbia Studio JG i ostatnio przepada za Kotori, więc od nich kupuje całkiem sporo mang.
Czasem warto dac druga szanse i po jakims czasie sprawdzic, czy te potkniecia zostaly wyeliminowane. Dango niedlugo bedzie mialo swoje 5-te urodziny, zatem sporo ludzi lubi ich wydania. Ja rowniez trafilem na tytul, ktory nie byl bledow pozbawiony, ale mimo to nadal bede kupowal ich tytuly. Warto wspierac fajne inicjatywy, gdyz tylko w taki sposob mozemy oczekiwac nowych, coraz lepszych wydan.
Alexandrus888 pisze:
Ot, choćby Studio - Śnieżka i Yona, dwa długie shojo fantasy. Naprawdę się dziwie, że odważyli się na taki wewnętrzny pojedynek.
Po ruchu Waneko, raczej nie mieli wyboru, bo Yona zabrałaby im sporą część czytelników Śnieżki. Yona to był pewniak, jeśli chodzi o wyniki sprzedaży. Wszędzie sobie dobrze radzi i Polska nie stanowi żadnego wyjątku w tym kwestii . O Śnieżce tego powiedzieć nie można. Wprawdzie przewidzieli, że Natsume nie osiągnie zbyt dobrych wyników sprzedaży (sami o tym pisali na asku), ale Śnieżka w takim przypadku byłaby przykrą niespodzianką.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Zły dobór tytułów. Zbyt stare i na dodatek długie serie (Taiga, Ringo Ame), słaba jakość wydań (część mangowa polskiego Egmontu), bardzo niszowe tytuły (Red Sun) i kwestie osobiste (Yumegari).
Mimo wszystko szkoda... bo i starsze pozycje maja cos do zaoferowania, jak i te niszowe tytuly... Jednak, zeby dojsc do tego momentu, w ktorym mozna wydac cos mniej rentownego, trzeba wydac cos chodliwego, ale jak juz wspominalismy o tym wczesniej, poczatkujace wydawnictwa maja bardzo ograniczone mozliwosci z wielu powodow.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Opierając się na wypowiedzi Waneko, nie mogą sobie na to pozwolić, bo polski rynek jest zbyt mały, by nie brać pod uwagi głosu czytelników, a nikt nie byłby zadowolony, gdyby mu nagle przerwano jego ulubioną serię. Nie wspominając o tym, że w takim przypadku liczba osób, czekających z kupnem danego tytułu do wydania całości, diametralnie by wzrosła.
Z tym problemem borykaja sie coraz czesciej wydawnictwa ksiazkowe, bo juz niejednokrotnie zostala przerwana seria, ktora kupywali i teraz wielu potencjalnych klientow czeka, az seria zostanie dokonczona. To moze byc bolesne dla wydawnictwa, ale co zrobic. Dlatego nie mam problemu z decyzja o kupnie danej trwajacej serii w wielu polskich wydawnictwach.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
A co do "różnorodności", to nie, polski rynek nie jest różnorodny. Przeważają w nim shouneny i krwawe seineny z domieszką BL i shoujo. Jeśli nie jesteś żadną z tych grup docelowych, to zaczyna się kłopot. :)
Dopiero co dolaczylem do mangowego swiatku, wiec poki co nie mam problemow. Interesuje mnie sporo gatunkow i nie narzekam.
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
Nie zawsze. Licencję na "Fruits Basket" Waneko miało już kilka miesięcy wcześniej (wspominali o tym na asku).

Osobiście muszę wam powiedzieć, że zazdroszczę Wam tak pozytywnego podejścia do polskiego rynku mangi. Sama kupiłam swoją pierwszą mangę 18. lat temu, zaczęłam zbierać komiksy japońskie na poważnie 17. lat temu i rozczarowałam się nim po raz pierwszy 12. lat temu. porzuciłam wtedy mangę na kilka lat i wróciłam do niej tylko przez przypadek. Obecnie większość moich zakupów stanowią importy i gdyby nie one, pewnie historia znowu by się powtórzyła.
Pewnie czekali z ogloszeniem tego tytulu w odpowiednim momencie, ale pewnie ucieszyli tym tytulem wielu czytelnikow.
Tak jak powiedzial Alexander, dolaczylas do mangowego swiatka zaraz na samym poczatku, kiedy w Polsce dopiero mangowy szal raczkowal. Wydawnictw nie bylo tyle, co dzis i nie wydawalo sie tylu tytulow, co dzisiaj. Pewnie wtedy nie bylo tej roznorodnosci, co dzisiaj. Ja wiem, ze nadal jeszcze trzeba popracowac, zeby bylo jeszcze wiecej podgatunkow, ale to da sie zrobic. Od czasu do czasu wychodza inne pozycje.
A z ciekawosci, czego Ci brakuje w Polsce? Jakich typow mang sie u nas nie wydaje?
poniedziałek 30 wrz 2019, 20:42zandam pisze:
A co do tytułów, które warto kupić, to polecam Wam GTO (Waneko to kiedyś wydało) - świetna komedia, od 15. lat się przy niej świetnie bawię.
Z komediami to jestem nieco ostrozniejszy. Wole chyba bardziej dramaty ze smiesznymi sytuacjami. Do tego "GTO" do najtanszych teraz nie nalezy :)
Posty: 45 Strona 3 z 5
kuchnie na wymiar kraków