Wasze historie

Forum do przeróżnych rozmów. :)
Posty: 45 Strona 1 z 5

Patris

Posty: 5
Rejestracja: środa 12 cze 2019, 18:20

Obrazek Post autor: Patris » sobota 15 cze 2019, 17:59
Może chcecie opowiedzieć jak zaczęła się wasza historia z mangami i anime? Od czego zaczęła się pasja, kolekcjonowanie mang itd.
Pewnie każdy z nas lubi takie historie. ^^
Zacznę od siebie :)
Dawno dawno temu, bo to jeszcze w czasach gimnazjum, bodajże w klasie pierwszej zobaczyłam w telewizji odcinek "Naruto" (o zgrozo z polskim dubbingiem), zaciekawiona zaczęłam szukać więcej odcinków w sieci, (dziękować wszystkim bóstwom za napisy), w ten sposób poznałam dokładnie świat shinobi.
Między czasie sięgnęłam po Fullmetal Alchemist, i ten moment był kluczowy w moim przypadku. Tytuł ten wywar na mnie tak piorunujące wrażenie, że zaczęłam szukać wszystkiego co miało związek z tą serią, i co za tym idzie również zaczęłam zbierać mangi. Właśnie FMA było iskierką, która wznieciła pożar mojej pasji do świata mangi, anime i ogólnie Japonii.
Potem poszło jak domino, następny tytuł mangi, i następny, kolejny i kolejny serial anime.
Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Jednak mimo setek pozycji obejrzanych, przeczytanych, zawsze właśnie Fullmetal Alchemist pozostanie moim numerem jeden, mimo upływającego czasu.

"Nie istnieje coś takiego jak doskonałość. Świat nie jest doskonały. I właśnie dlatego jest tak piękny."
Postać: Roy Mustang

"Lekcja, której nie towarzyszy ból, niczego cię nie nauczy. Ponieważ nie można niczego uzyskać, nie poświęcając czegoś w zamian. Lecz gdy już pokonasz ból i zyskasz nad nim kontrolę, zdobędziesz prawdziwe, stalowe serce, którego nie da niczym zastąpić. "
Postać: Edward Erlic tom 27

" Wiedza jest skarbem. Jest siłą, która pozwoli ci żyć tak, byś nie był ciężarem dla innych."
Postać: Homunuclus tom 19

"Jeśli zamierzacie użalać się nad sobą, to lepiej w ogóle nie zabijajcie ludzi. Nie odwracaj wzroku od śmierci. Patrz jej prosto w oczy, w oczy ludzi, którym odbierasz życie. I nie zapominaj. Nie zapominaj. Nigdy nie zapominaj, bo oni... oni też cię nigdy nie zapomną."
Postać : Solf J. Kimbley tom 15
"Lekcja pozbawiona bólu nie ma znaczenia. To dlatego, że nie można otrzymać czegoś, nie poświęcając niczego w zamian. Jednak jeśli przetrwasz bolesne lekcje i wyciągniesz z nich wnioski, będziesz miał serce mocniejsze niż cokolwiek innego."

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » wtorek 18 cze 2019, 20:13
Ja zacząłem moją przygodę z mangą od... Disneya XD Jednak już wcześniej miałem jakiś kontakt. Ale po kolej:

Najpierw podczas wakacji starszy kumpel pokazał mi pierwszy tomik Dragon Ball'a. Dość niefortunne było to spotkanie. Niespodobało mi się czytanie w drugą stronę, wręcz zbulwersował obrazek z gołą Bulmą. No ale wtedy miałem z 7-8 lat...

Potem z Dragon Ball'em miałem kontakt tylko pośredni i również niezbyt przyjemny. Otóż kolega z podwórka oglądał to anime (nie nazywając tego "anime", to jeszcze nie były czasy świadomości społecznej; DB to była po prostu "bajka") i w trakcie emisji nie wychodził na dwór. I trzeba było na niego czekać.

Lepiej mi poszło z Yu-Gi-Oh - tak się w serial wkręciłem, że nagrywałem kolejne odcinki na VHSy. Aż do burzowego dnia, kiedy był emitowany drugi odcinek pojedynku Yugiego z Pegazusem. Emisja w połowie została przerwana przez warunki atmosferyczne zostawiając mnie w wielkiej frustracji. Dopiero po wielu latach wróciłem do serii i obejrzałem ją po bożemu - od początku do końca.

Gdzieś w między czasie przewinęły mi się też Tajemnicze Złote Miasta acz, że to jest anime dowiedziałem się dopiero w dorosłym życiu gdy kiedyś zaczą mi lecieć w głowie opening i postanowiłem serię odszukać.
Ale do tego czasu wszystkie te produkcje to były dla mnie zwykłe bajki. Nijak ze sobą nie powiązane. DO głowy mi nie przyszło, że mogą być z Japonii.


I tak sobie żyłem w nieświadomości. Zawsze lubiłem animacje i jako nastolatek postanowiłem obejrzeć wszystkie filmy Disneya. Problem pojawił się gdy na tapetę wziąłem Zakochanego kundla. Za nić nie mogłem znaleźć drugiej części tego filmu o podtytule "Przygody Chapsa". Przetrząsałem internet wzdłuż i w szerz aż wreszcie trafiłem na nieistniejącą już stronę darmowefilmy.pl . Strona to był konglomerat linków do hostingów pirackich filmów. I tu zaczyna się robić ciekawie.

Otóż w drzewku gatunków, pod "animacje" pojawiła się pozycja "anime i manga" (co było bzdurną nazwą, ponieważ były tam tylko anime). Któregoś razu omsknęła mi się ręka i tam zajrzałem. Kolorowe miniatórki zapowiadające produkcje animowane - czyli takie jak lubiłem - przyciągały wzrok i nęciły. Po pobieżnym przejrzeniu wytypowałem jedną pozycję. Opis miała mniej więcej taki: "Główny bohater jest managerem w szkolnym klubie pływackim, ale boi się wody, bo kiedy był mały w morskie odmęty wciągnęła go syrenka. Pewnego razu w mieście pojawia się nowa dziewczyna która pływa w dziwnie rybi sposób". Zapowiadała się ciekawa opowieść o syrenkach, czyli fantasy! Dobra jest, ściągam. Odpalam i rzeczywiście - mamy bohatera co boi się wody; pojawia się nowa dziewczyna i jest nietypowa. Oglądam pierwszy odcinek z 13 i mam radochę. Oglądam 2, 3 - myślę sobie "zaraz się okaże, że to syrenka". Mija 4, 5, połowa serii, dalej nic o syrenie, ja siedzę jak na szpilkach i czekam na wątek fantasy z zacieszem na gębie. A tu brak! Dobiłem do końca i tak mi się spodobało, że miałem w głowie tylko "WINCEJ!!!". To, że w całej produkcji nie zająkneli się nawet o syrenach już mi nie przeszkadzało. Fan miałem i bez tego. Btw, nie podałem tytułu tego dzieła - było to Umisho, moje pierwsze pełnoprawne, świadomie obejrzane anime.

Rzuciłem się szukać kolejnej pozycji i w ręce mi wpadło Zero no Tsukaima. Dwa dostępne sezony i bodaj wychodzący trzeci pochłonąłem na jednym oddechu. Wciągnąłem się na maksa. Znalazłem fanpage tego tytułu, był to pierwszy kontakt z ludźmi z fandomu. Pisałem, komentowałem, gadałem. Ogólnie wsiąkłem na dobre. Do tego stopnia, że kilkukrotnie rewatchowałem wszystkie sezony czekając na czwarty, finalny. Pierwszą serię obejrzałem bodaj 10 razy, za którymś wypisując wszystkie kopy i uderzenia jakie Saito zarobił od Luise. No po prostu zakochałem się w tytule. I ciągle szukałem więcej.

Tak wpadłem na trop mangi i grupy skanlacyjnej ją tłumaczącej. Na początku czytałem tylko tą jedną pozycje, ale gdy ją skończyłem, w oczekiwaniu na kolejne chaptery, zacząłem czytać inne projekty. Potem odkryłem ich aktualki, następnie forum... Wkręciłem się dość mocno, byłem jednym z aktywniejszych userów.

W międzyczasie oglądałem kolejne serie anime. Aż dotarłem do FMA Brotherhood. Tak mi się spodobało, że zacząłem szukać mangi. Jakie było moje zdziwienie, gdy odkryłem, że jest ona oficjalnie wydana w Polsce. Legalny rynek! Rzecz która rozwaliła mi mózg. Z początku kupowałem sobie tylko FMA, ale gdy Studio JG zlicencjonowało Monster Musume, które trochę znałem ze skanlacji od razu kupiłem prenumeratę. Zgrało się to z spotkaniem w realu członków grupy skanlacyjnej na której czytałem ZnT. Było to świetne spotkanie, na którym doskonale się bawiłem. A było ono nad morzem. Wracałem z niego przez gdańsk i tam zahaczyłem o stacjonarną Yatte. Kupiłem pierwsze tytuły do swojej kolekcji. Pamiętam, że była tam między innymi Oblubienica Czarnoksiężnika.

A potem to już tylko równia pochyła w coraz większym byciu otaku.

Kurde, trochę się rozpisałem. Ale to takie nostalgiczne~
Przeczytał ktoś do końca?

Patris

Posty: 5
Rejestracja: środa 12 cze 2019, 18:20

Post autor: Patris » piątek 21 cze 2019, 22:19
wtorek 18 cze 2019, 20:13Alexandrus888 pisze:


A potem to już tylko równia pochyła w coraz większym byciu otaku.

Kurde, trochę się rozpisałem. Ale to takie nostalgiczne~
Przeczytał ktoś do końca?

Oj, tak!
Rozumiem to doskonale, im człowiek starszy tym "gorzej" :lol:
Dlatego uwielbiam takie historie! ^^
Melduję, że przeczytane do końca. :D
"Lekcja pozbawiona bólu nie ma znaczenia. To dlatego, że nie można otrzymać czegoś, nie poświęcając niczego w zamian. Jednak jeśli przetrwasz bolesne lekcje i wyciągniesz z nich wnioski, będziesz miał serce mocniejsze niż cokolwiek innego."

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » czwartek 26 wrz 2019, 08:39
Jako, ze podobny post napisalem jakis czas temu na forum Waneko, to i tutaj go wkleje :D

Jakieś dwa miesiące temu wsiąkłem w anime. Co prawda nastolatkiem nie jestem i pierwsze japońskie animacje oglądałem na poczatku lat 90' na Polsacie zdaje się. Puszczali wtedy "Czarodziejkę z księżyca". Było to coś nowego i zdaje się, że oglądałem każdy odcinek. Tak, jak w przypadku Karlan, nie było to wystarczające, aby zostać na dłużej. Był jeszcze "Kapitan Tsubasa", "Dragon Ball", ale ten pierwszy był o piłce nożnej, której nie lubię, a w ta druga pozycja jakoś mnie minęła. Potem były jeszcze Pokemony...
Na dobrą sprawę anime "Dororo" wciągnęło mnie bez reszty i od tego czasu co jakiś czas oglądam sobie tasiemce na Amazon Prime i Netflixie. Miesiąc temu postanowiłem kupić sobie kilka tomików mang i spróbować się w to wciągnąć.

Na pierwszy ogień poszedł pierwszy tom "Battle Royale" (znakomity początek!, tylko kurczę nadal szukam trzech ostatnich tomów), drugi tom "Drug on" (całkiem przyjemna manga, a drugi tom dlatego, że kupiłem je w paczce od osoby, która sprzedawała 4 pierwsze tomy Battle Royale i dała ten tomik gratis), "Resident Evil" też mi przypasowało i postanowiłem kupić też kilka nowych. Wybór padł na "Klasę samobójców", która spodobała mi się od pierwszego tomu, "Gyo - odór śmierci", wciągnął mnie bez reszty, "Gdy zapłaczą cykady", zainteresowały na tyle, że do nich wrócę, mimo, że przez pomyłkę kupiłem środkowy tom. Kupiłem też "Alive" i kilka mang yaoi z ciekawości.

Podsumowując dopiero co zaczynam przygodę z mangami i ubolewam, że koło nosa przeleciała mi seria "Battle Royale", bo kupiłem nowe i nie męczył się z poszukiwaniem ostatnich trzech tomów, czy znakomitej serii "Hiroszima 1945: Bosonogi Gen", ale myślę, że nadal sporo ciekawych serii mnie czeka. W końcu jest "Berserk", "Death Note", "Tokyo Ghoul" i wiele innych.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » czwartek 26 wrz 2019, 18:19
czwartek 26 wrz 2019, 08:39Sebek pisze:
kilka mang yaoi z ciekawości
Które wybrałeś? I jaki był efekt tego eksperymentu. Próbowałeś też z GL i hentai?

Ach to zbieranie starych zaległych serii... Do tego często drogich :x Jak to dobrze, że praktycznie została mi tylko Hiroszima. Chyba, że znów na coś wpadnę, jak ostatnio na info, że w Polsce wydany był Gundam. Dobrze, że byłem przy kasie i akurat pojawiła się sensowna oferta na komplet :D

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » piątek 27 wrz 2019, 11:17
czwartek 26 wrz 2019, 18:19Alexandrus888 pisze:
czwartek 26 wrz 2019, 08:39Sebek pisze:
kilka mang yaoi z ciekawości
Które wybrałeś? I jaki był efekt tego eksperymentu. Próbowałeś też z GL i hentai?

Ach to zbieranie starych zaległych serii... Do tego często drogich :x Jak to dobrze, że praktycznie została mi tylko Hiroszima. Chyba, że znów na coś wpadnę, jak ostatnio na info, że w Polsce wydany był Gundam. Dobrze, że byłem przy kasie i akurat pojawiła się sensowna oferta na komplet :D
Zamawialem wtedy cos ze Swiata ksiazki i tam byly tylko mangi Waneko i wzialem jeszcze paczuszke z gildii: "Void" jest sporo "scen" oraz "On Doorstep", ale domowilem jeszcze "Raz na gorze, raz na dole" od Dango i chcialem cos jeszcze od innego wydawnictwa i padlo na "Chlopaka z sasiedztwa" od Kotori. Mysle, ze najprzyjemniej czytalo sie "Chlopaka z sasiedztwa". To taka najlzejsza historia, dla nieobeznanego czytelnika yaoi. "Raz na gorze, raz na dole" niestety zepsulo tlumaczenie. Moglo byc znacznie lepiej. "Void" mialo sporo scenek, ale za to calkiem ciekawa historie. Pamietam, ze Ty jeszcze nie miales do czynienia z tego typu mangami, wiec mysle, ze poczekaj na "Nasze marzenia o zmierzchu", ktore niedawno oglosilo Dango. Co prawda nie bedzie to yaoi, ale ja z checia kupie przynajmniej pierwszy tomik. Z GL oraz hentai jeszcze nie mialem stycznosci, ale z czasem to sie nadrobi. Zaczalem kilka serii: "One piece", "Fairy tail", "Kształt twojego głosu", "Gdy zapłacza cykady" (bardzo mi sie spodobala ta seria), i kilka innych, a tu jeszcze czeka "Tokyo Ghoul", "Death Note", "Berserk", "Goblin Slayer" i inne... Dzis mangastore nadala paczuszke z "Dobranoc Punpunie" (zamowilem w twardej, znajoma polecala "Złamane skrzydła", wiec wzialem dostepne 4 tomy (yaoi), i na dokladke dwa tomy "Manhole".

Ja kurcze bardzo poluje na te ostatnie 3 tomy "Battle Royale". "Hiroszima" juz praktycznie jest nie do dostania :( ale moze kiedys ktos to jeszcze wznowi... Wielka szkoda, ze niektore serie zostaly przerwane z powodu upadku wydawnictwa, badz tez porzucone, jak "Claymore", "Blade of immortal" przez Egmont. Mandragora tez nie dokonczyla fajnych serii. Pozostaje nam tylko czekac z nadzieja, ze ktos jeszcze je wznowi i dokonczy. Fajnie obserwowac, jak mlode wydawnictwa: Dango i Kotori znalazly swoich czytelnikow i fajnie sie rozwijaja. Mysle, ze takich wpadek, jak przy "Raz na gorze, raz na dole", juz nie bedzie. Z tego co czytalem, to Pani Rak, nie wspolpracuje juz z Dango i nie bedzie miala okazji zepsuc juz kolejnej mangi swoim tlumaczeniem. W Hanami tez byla jedna tlumaczka, ktore wiele popsula, w tym "Balsamiste", mange, ktora planowalem kupic, ale na szczescie polski rynek jest dosc obfity w mangi, a co miesiac wychodza nowe. Nie pozostaje nic innego, jak wybierac, kupowac i wspierac wydawnictwa. Niech nadal rozwijaja sie, kupuja nowe tytuly i sprawiaja przyjemnosc czytelnikom.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » piątek 27 wrz 2019, 12:09
piątek 27 wrz 2019, 11:17Sebek pisze:
"Void" jest sporo "scen"
Ma to przepiękną kreskę. Przynajmniej na okładce. Aż polowałem na zakładkę i kalendarzyk listkowy. Cudeńko. Pierwsze BL o którym myślałem czy nie kupić, ale koniec końców odpuściłem.
piątek 27 wrz 2019, 11:17Sebek pisze:
"Void" mialo sporo scenek, ale za to calkiem ciekawa historie.
Czyli "scenki" cię nie bardzo interesują, a skupiasz się na fapule? Warto dla tych historyjek kupić tom, gdy BL mnie raczej odpycha? Czy kreska w środku jest równie ładna co na okładce?
piątek 27 wrz 2019, 11:17Sebek pisze:
Z GL oraz hentai jeszcze nie mialem stycznosci, ale z czasem to sie nadrobi.
Z hentaiami się śpiesz bo nie będzie dodruków i są na wyczerpaniu o ile w ogóle są.
Z GL polecam "Moje lesbijskie doświadczenia z samotnością" od JG. To autobiograficzna wiwisekcja osoby chorej na depresje. Mało jest tak ambitnych pozycji.
piątek 27 wrz 2019, 11:17Sebek pisze:
"Hiroszima" juz praktycznie jest nie do dostania :(
Widziałem na nią oferty na allegro, ale końcowe tomy po 100zł i brakowało 2 tomów, więc czekam dalej.
piątek 27 wrz 2019, 11:17Sebek pisze:
Wielka szkoda, ze niektore serie zostaly przerwane z powodu upadku wydawnictwa, badz tez porzucone, jak "Claymore"
Pocieszę cię - Claymore nie zostało nigdy wydane po polsku. Wciąż jes nadzieja na wiedźmina w spódnicy.

Raczej bym nie liczył, że ktoś dokończy przerwane serie :< Mnie najbardziej zabolał upadek Okami z Chrono Chrusades, Spiryt Circle i Radiantem T_T

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » piątek 27 wrz 2019, 14:21
piątek 27 wrz 2019, 12:09Alexandrus888 pisze:
Ma to przepiękną kreskę. Przynajmniej na okładce. Aż polowałem na zakładkę i kalendarzyk listkowy. Cudeńko. Pierwsze BL o którym myślałem czy nie kupić, ale koniec końców odpuściłem.

W srodku tez prezenuje sie bardzo fajnie, jesli chodzi o kreske. Trudno jednak przewiedziec, czy Ci sie to spodoba, czy nie. Kreska i fabula pewnie przypadla by Ci do gustu, ale "sceny"... Mnie one nie przeszkadzaja. "Void" to jedna historia. Mysle, ze na poczatek nie polecalbym Ci "Void", ale z drugiej strony wiesz, ze gdy w Waneko dana pozycja wyczerpie naklad, nie ma co liczyc na dodruk. Zatem decyzja nalezy do Ciebie :) Jednak na poczatek przygody z BL musisz poczekac na cos innego ;) Ta nowa pozycja od Wanego z pajakiem brzmi ciekawie i szalenie :D Sa tam tez momenty komediowe.
piątek 27 wrz 2019, 12:09Alexandrus888 pisze:
Z hentaiami się śpiesz bo nie będzie dodruków i są na wyczerpaniu o ile w ogóle są. Z GL polecam "Moje lesbijskie doświadczenia z samotnością" od JG. To autobiograficzna wiwisekcja osoby chorej na depresje. Mało jest tak ambitnych pozycji.

Strasznie malo jest hentaiow na polskim rynku. Czyzby nie bylo na nie popytu? Masz racje, ze poki co jest malo ambitnych pozycji w Polsce. Musialbym najpierw sprawdzic te pozycje, ale nie wykluczam jej kupna.
piątek 27 wrz 2019, 12:09Alexandrus888 pisze:
Widziałem na nią oferty na allegro, ale końcowe tomy po 100zł i brakowało 2 tomów, więc czekam dalej.

No ja na swoje ostatnie trzy tomy "Battle Royale" tez czekam i mam nadzieje, ze sie kiedys doczekam i upoluje. "Hiroszimy" za duzo sie nie widzi...
piątek 27 wrz 2019, 12:09Alexandrus888 pisze:
Pocieszę cię - Claymore nie zostało nigdy wydane po polsku. Wciąż jes nadzieja na wiedźmina w spódnicy.

Raczej bym nie liczył, że ktoś dokończy przerwane serie :< Mnie najbardziej zabolał upadek Okami z Chrono Chrusades, Spiryt Circle i Radiantem T_T
Musialem pomylic ten tytul z innym, ale ogolnie samurajskiej mangi sie u nas nie wydaje, a szkoda. Niedawno ogladalem fajne anime "Onihei" i mam ochote na wiecej, moze tym razem w formie mangi. Ja mysle, ze jednak sa szanse na wznowienia. Wznowienia, bo konczenie zaczetej juz serii kilka lat temu, nie bardzo ma sens. Ciagle dochodza nowi milosnicy mang i ciezko by im bylo dokupic brakujace tomy. Zatem jak juz, to zaczynac od nowa. Marzy mi sie "Samotny wilk i szczenie", ale sa tez inne, ktore robia robote.

Alexandrus888

Awatar użytkownika
Posty: 57
Rejestracja: wtorek 18 cze 2019, 15:56

Post autor: Alexandrus888 » piątek 27 wrz 2019, 19:02
Chyba jednak przy następnej okazji kupię Voida i poczekam z jego czytaniem aż trochę okrzepnę z tematyką. I tak mam tony tomików do przeczytania x.x
Aż sam nie wierzę, że zamierzam czytać gejporno. Co to się z tym światem porobiło?
piątek 27 wrz 2019, 14:21Sebek pisze:
Strasznie malo jest hentaiow na polskim rynku. Czyzby nie bylo na nie popytu?
Myślę, że to nie kwestia popytu a stygmatyzacji. Kotori kiedyś pisało, że wydawca jap nie chciał z nimi rozmawiać o tytule "normalnym", bo w portfolio mieli same BL. Z hentai jest pewnie tak samo tylko gorzej. Jak raz wydawnictwo wdepnie, to jest napiętnowane dożywotnio. Dlatego JG założyło 8M dla ecchi. A wydawnictwo robiące tylko hentaie nie utrzymałoby się. Wydaje mi się, że już za późno na konkurowanie z Fakkfu. W tego typu mangach najmniej ważne są dialogi, a poza tym łatwo je zrozumieć po angielsku.
piątek 27 wrz 2019, 14:21Sebek pisze:
ale ogolnie samurajskiej mangi sie u nas nie wydaje, a szkoda
Jest Piekielny raj od JPF, teraz będzie Dororo od Waneko. Chyba Drifftersów też można zaliczyć. Fakt, mały wybór, ale lepszy rydz niż nic.
piątek 27 wrz 2019, 14:21Sebek pisze:
Ja mysle, ze jednak sa szanse na wznowienia.
Od razu zniszczę te nadzieje. Jak jedno wydawnictwo wywaliło się na nietrafionym tytule, to inne na pewno nie weźmie sobie na głowę takiego problemu. Waneko wielokrotnie pisało, że wznowienia są tematem trudnym od strony licencyjnej jak i logistycznej, i oni w nic takiego nie będą się bawić. Myślę, że zdanie pozostałych wydawnictw jest podobne.

Sebek

Posty: 19
Rejestracja: środa 25 wrz 2019, 10:25

Post autor: Sebek » piątek 27 wrz 2019, 19:36
piątek 27 wrz 2019, 19:02Alexandrus888 pisze:
Chyba jednak przy następnej okazji kupię Voida i poczekam z jego czytaniem aż trochę okrzepnę z tematyką. I tak mam tony tomików do przeczytania x.x
Aż sam nie wierzę, że zamierzam czytać gejporno. Co to się z tym światem porobiło?
Ja bym tego tak nie nazwal. Owszem, to ze sa tam "scenki" nie oznacza, ze cala historia bedzie sie opierala tylko na nich ;) Sam kiedy sie przekonasz, ze jednak procz seksu, manga ma jeszcze do zaoferowania nieco wiecej ;)
piątek 27 wrz 2019, 19:02Alexandrus888 pisze:
Myślę, że to nie kwestia popytu a stygmatyzacji. Kotori kiedyś pisało, że wydawca jap nie chciał z nimi rozmawiać o tytule "normalnym", bo w portfolio mieli same BL. Z hentai jest pewnie tak samo tylko gorzej. Jak raz wydawnictwo wdepnie, to jest napiętnowane dożywotnio. Dlatego JG założyło 8M dla ecchi. A wydawnictwo robiące tylko hentaie nie utrzymałoby się. Wydaje mi się, że już za późno na konkurowanie z Fakkfu. W tego typu mangach najmniej ważne są dialogi, a poza tym łatwo je zrozumieć po angielsku.
Troszke to zabawne, bo co z tego, ze wydaja i yaoi, skoro wydawnictwo chce wylozyc pieniadze na dany tytul, rozniacy sie od obecnych? Ja nie widze w tym problemu :) Zwykle wydawnictwa ksiazkowe nie kapia sie w tym samym sosie, a probuja wydawac rozne rzeczy, czesto z dobrym skutkiem. Zreszta, jak widac w przypadku Kotori, to jednak japonscy licencjonodawcy zmienili zdanie, bo owe wydawnictwo dopiero co wydalo "Dobranoc Punpunie", "Yotsube", "Ateliera spiczastych kapeluszy", "Made in Abyss" i inne :) Zadne z nich nie ma nic wspolnego z hentaiem, yaoi itd. Ciekaw jestem czy JG jeszcze wyda cos w 8M. Dango rowniez zaczynalo od wydawania yaoi, prawda? Ich oferta stala sie bardziej roznorodna w ostatnich latach, takze Japonczycy nieco zmiekli. W koncu "pieniadz nie smierdzi" ;) Mysle, ze od teraz Kotori i Dango beda tylko rosnac, od czasu do czasu serwujac nam wszystkiego po trochu. Myslisz, ze Japonski licencjonodawca skresli Waneko, przez wydanie "On zimny, ona goraca"? Nie wydaje mi sie, bo istnieja juz od 20 lat.
Byc moze, ale wydaje mi sie, ze kolekcjonerzy chcieliby miec tez i takie rzeczy w wersji fizycznej. Nie kazdy chce sie bawic w sprowadzanie tytulow, bo czesto nie ma ich tez w UK i USA. Takze czasami warto sie pogimnastykowac i wydac, nawet jesli dany tytul sprzeda sie w nieco dluzszym czasie.
piątek 27 wrz 2019, 19:02Alexandrus888 pisze:
Jest Piekielny raj od JPF, teraz będzie Dororo od Waneko. Chyba Drifftersów też można zaliczyć. Fakt, mały wybór, ale lepszy rydz niż nic.
"Piekielny raj" bede musial wpisac na liste. "Dororo" zamowilem w przedsprzedazy. Zakochalem sie w anime i mam nadzieje, ze z czasem ktos tez wyda te klasyczna mange. Chcialbym wiecej tej samurajskiej mangi :D
piątek 27 wrz 2019, 19:02Alexandrus888 pisze:
Od razu zniszczę te nadzieje. Jak jedno wydawnictwo wywaliło się na nietrafionym tytule, to inne na pewno nie weźmie sobie na głowę takiego problemu. Waneko wielokrotnie pisało, że wznowienia są tematem trudnym od strony licencyjnej jak i logistycznej, i oni w nic takiego nie będą się bawić. Myślę, że zdanie pozostałych wydawnictw jest podobne.

Ja jednak mysle, ze to zalezy od wydawnictwa. Jak bedzie popyt na jakas mange, ktora jest na fali, a inne, poczatkujace wydawnictwo poleglo, to jednak sa szanse na wznowienie. Mandragora istniala jednak troche, ale cos poszlo zle i polegla. Poza tym mysle, ze duzo zalezy od wlasciciela/li wydawnictwa. Egmont kiedys wydawalo mangi, teraz juz nie. Widac prog sprzedazy jest u nich spory, bo ciagle wydaja komiksy. Zobacz ile mamy wydawnictw mangowych dzialajacych do dzis. Mysle, ze sporo zalezy od podejscia wlascicieli, bo jednak w wydawnictwach pracuje tez duzo pasjonatow, no i jesli wydawnictwo utrzymuje sie na rynku od przeszlo 10-ciu lat, to jednak od czasu do czasu mozna sobie pozwolic na maly kaprys i wydanie czegos, czego sie chce, a niekoniecznie musi przyniesc garncow zlota ;) W koncu kazde wydawnictwo ma "konie pociagowe", ktore pchaja ten wozek i zarabiaja na siebie i na inne serie. Waneko, JG, JPF wydaja sporo. Prawda?
No, ale jak bedzie - zobaczymy. Ja zamierzam wspierac wydawnictwa ;) A one niech mi serwuja dobroci od czasu do czasu.
Posty: 45 Strona 1 z 5
kuchnie na wymiar kraków